• Wpisów:22
  • Średnio co: 80 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 23:23
  • Licznik odwiedzin:2 107 / 1858 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Tylko jedna noc na wycieczce i już sobie takiego przypału narobić. Chłopaki przychodzą do nas o 10. Zaraz jeden sobie idzie. Ok 30 kolejny. O 40 trzeci przyłapany jak lata po terenie ośrodka i idzie spoć do wychowawczyni. Ale i tak nikt nie przebije ostatniego. 50 ktoś puka do drzwi. Chłopak usiadł sobie na łóżku, pani wchodzi, a on"Dzień dobry". Babka go wygoniła. Nam kazała sprzątać. Potem do nas z tekstem "Dlaczego on tu spał?" my "Ale on tu nie spał" i tak 3 razy. Ale i tak było zejebiście!
  • awatar Nelcia maluje :): super, zapraszam do mnie! myślę, że spodobają Ci się moje ręcznie malowane torby ; ) miło mi będzie, jeśli dodasz mnie do obserwowanych
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
I tak to nikogo nie obchodzi, ale nie mam pamiętnika, a muszę gdzieś to napisać. Dziś jeden z najgorszych dni. Jednak nie jadę na obóz. Będę przez 2 miesiące siedzieć w domu. Mam przewidywaną 3 z wf-u. Facet, który mnie uczy powpisywał nam oceny, o których nam nie mówił. Strona, na której mi zależało została po prostu usunięta. Główne adminki stwierdziły, że jej nie chcą.
ps. Wiecie może od którego roku życia można rozdawać ulotki?
 

 
Chciałam tylko powiedzieć (właściwie napisać), że robię tła na stronki na fb. Jeśli ktoś by chciał to pisać w komentarzu albo najlepiej w wiadomości prywatnej.
 

 
Muszę się kogoś poradzić. Mam do wyboru najlepsze gimnazjum w mieście, ale ono jest na drugim końcu miasta. Mam też do wyboru drugie, które jest bliżej, ale jest gorsze. Nie wiem które wybrać. A wy które byście wybrali?
 

 
Nienawidzę ostatnich 3 miesięcy szkoły. Tu konkurs, tu sprawdzian, a tu jeszcze kartkówka. Moja koleżanka brała udział w profesjonalnej sesji zdjęciowej. Zazdroszczę jej jak cholera. Chociaż teraz pół fejsa komentując hejtuje jej zdjęcie i myślą, że są fajni. Żal mi takich ludzi. Nie znają sytuacji, a się czepiają. Cóż takie życie
 

 
Wczoraj pisałam sprawdzian szóstoklasisty i...chyba mi poszło w miarę dobrze Dzisiaj byłam na konkursie, ale i tak nie wygram, bo było aż 108 uczestników O.o Była także żywa lekcja przyrody, o której nie opowiem, bo to było zbyt traumatyczne
 

 
Nie wiem jak niektórzy, ale ja nie chcę rozstawać się z moją klasą. Jak sobie pomyślę, że zostały 3 miesiące to chce mi się płakać. Po 5 miesiącach pójdę do nowej szkoły. Nie będzie już wydurniania się Piotrka, dobrych porad, dokuczania, pocieszania, dogryzania, zaczepek. Nie będzie Oli Każdy odejdzie w swoją stronę. Większość pójdzie to 3, a tylko nieliczni (w tym ja) do 2. Nie chcę ich zostawiać. Jeszcze niedawno zrobiłabym wszystko żeby tylko móc zmienić klasę. Z większością zakumplowałam się dopiero teraz. Chciałabym aby w mojej szkole było również gimnazjum.
 

 
Rozdział II jest krótki. Naprawdę liczę na wasze komentarze. Jeżeli nie będzie min.2 to następnych rozdziałów nie będzie.

-Zostaw mnie- wrzasnęłam.
-Oj przestań, przecież wiem, że to lubisz- odpowiedział Daniel i zaczął czule gładzić mnie po włosach.
Poczułam strach i obrzydzenie.
-Odczep się!- wrzasnęłam po raz kolejny i szybko wstałam.
-Odwal się od niej!- usłyszałam za sobą niski, męski głos i zobaczyłam wysokiego szatyna ubranego w czerwoną koszule w kratę.
-A co ty mi możesz zrobić?- odpowiedział Daniel drwiąco. Po tych słowach nieznajomy wymierzył mu okropny cios w policzek, przez co chłopak upadł na wysokie, barowe siedzenia.
-Nie ma za co- powiedział chłopak po cichu, patrząc na mnie swoimi dużymi, szmaragdowymi oczami.
-Radziłam sobie- mruknęłam pod nosem i ruszyłam w stronę wyjścia mijając grupkę gapiów.
Wychodząc usłyszałam, że mój brat za mną biegnie. Przyśpieszyłam kroku i zaczęłam iść stronę swojego domu.
***

Cole jak najciszej otworzył ciemnobrązowe, drewniane drzwi. Wtulona w brata, trzęsąc się ze strachu, zimna, a może obrzydzenia minęłam próg domu. Na kanapie siedziała nasza matka. Ubrana była w fioletową marynarkę i spódniczkę w tym samy kolorze. Na jej twarzy było widać rozpacz zmieszaną ze zdenerwowaniem. Obok niej siedział ojciec z opuszczoną głową. Miał na sobie jeansy i swoją ulubioną, niebieską koszulę.
-O, proszę! Kto nas uraczył swoją wizytą- powiedziała kobieta wstając i próbując się śmiać. –Już myślałam, że nie przyjdziecie. Pamiętajcie tylko, że jeśli firma się rozpadnie, będzie to wasza wina- dodała z pogardą w głosie.
-Yhy, jasne- mruknęłam pod nosem.
-Posłuchaj mnie…- zaczęła, nerwowo poprawiając swoje krótko obcięte, blond włosy.
-Nie, to ty mnie posłuchaj- warknęłam przerywając jej. –Olewaliście nas przez całe życie. Mogliśmy robić co chcemy i kiedy chcemy. Was obchodziła tylko firma, ale ja mam ją gdzieś. Nigdy nie przyszliście na nasze przedstawienie, konkurs, koncert. Zawsze wam coś wypadało, a my tylko raz opuściliśmy jakieś głupie spotkanie i od razu wielka afera. Chyba trochę za późno na bycie super rodzicami!- dodałam i wybiegłam na dwór, zostawiając w pokoju oszołomionych rodziców i Cole’go.
***

Było mi zimno, a po moich policzkach ciekły słone łzy. Postanowiłam iść do parku. Tylko tam mogłam pobyć sama. Usiadłam na drewnianej ławce w samym centrum drzew. Nie obchodziło mnie to jak i gdzie spędzę najbliższą noc. Chciałam po prostu pomyśleć w samotności.
-Mogę się dosiąść?- usłyszałam cichy głosy i zobaczyłam piękną dziewczynę, której głowa otoczona była burzą gęstych, rudych loków. Nieznajoma ubrana była w zielony T-shirt i szare dresy.
-Jasne- odpowiedziałam bez entuzjazmu, przesuwając się.
-Jestem Anna, a ty?- powiedziała nieśmiało, patrząc na mnie swoimi pięknymi oczami.
-Roonie- odpowiedziałam, spoglądając na dziewczynę.
  • awatar Niechciana1: I znowu nie mogę się doczekać kolejnej części :) świetne :D
  • awatar Zofia.Anna: Świetny blog ! Proszę o głos! Nr.2 natawolf.pinger.pl/m/18432474
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nudzi się komuś tak jak mi?? Przypominam wam o istnieniu mojego aska i o moim opowiadaniu. http://ask.fm/judka27 Pytajcie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nominowała mnie http://babaho11.pinger.pl/
Mam podać 7 faktów i nominować 7 blogów

Fakty:
1. Nikt nie wie, że piszę bloga.
2. Strasznie mi się podoba pisanie bloga.
3. Jestem wielką fanką Pamiętników Wampirów
4. Lubię czytać "Opowieści z Narnii"
5. Nie zaprzątam sobie głowy zbędnymi sprawami
6. Chcę się wyprowadzić z mojego miasta.
7. Nie wiem do jakiego gimnazjum pójść.

Nominowani:
1. http://fangelika.pinger.pl/
2. http://babaho11.pinger.pl/
3. http://monika-i-1d.pinger.pl/
4. http://iamlonely.pinger.pl/
5. http://lovemydreamsxd.pinger.pl/
6. http://pursuitofhappinesss.pinger.pl/
7. http://modlikotek.pinger.pl/
 

 
A więc, jest to na pewno ostatni post przed świętami xD Więc życzę wam Wszystkiego Najlepszego. Dużo zdrowia, szczęścia, pomyślności ipt.
Dzisiaj piekłam metrowca. Piekę go co święta więc rutyna. Ale tu bach. Po raz pierwszy dodałam sody żeby lepiej urosło. Niestety dodałam jej aż 6 łyżeczek Najważniejsze jednak,że mamie smakuje xD
 

 
Że jeśli ktoś słucha popu to niby nie może słuchać rock'a, hip-hopu i innych gatunków. Słucham tego, co mi się podoba i nikomu nic do tego.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
- Kocham Cię
- Ty, serio dobre. A ten o Jasiu słyszałeś??
 

 
Ostatnio nie mam weny na dodawanie czegokolwiek. Więc dodaję 1 rozdział.

Rozdział I-RELACJE
Zadzwonił szkolny dzwonek, który oznaczał zakończenie lekcji matematyki. Szybkim ruchem wrzuciłam książki z ławki do dużej, brązowej torby i prędkim krokiem wyszłam na korytarz. Gdzieniegdzie stały kilkuosobowe grupki. Podeszłam do jednej z nich, składające się z dwóch dziewczyn i trzech chłopaków. Przywitałam się mocno ściskając każdego o kolei. Sama nie wiem czemu, ale byłam w dobrym humorze.
-No i jak? Idziesz z nami na tą imprezę dzisiaj?- zapytała mnie Marry błagającym tonem. W między czasie poprawiając swoje jak zwykle nieułożone, długie, jasne włosy.
-Nie wiem.- odpowiedziałam łamanym głosem, dodając po chwili z ironicznym uśmiechem - Tak idę. To spotykamy się o szóstej?
-Tak, przyjadę po Ciebie- odezwał się tym razem Jack, patrząc na mnie podejrzliwym wzrokiem.
Po chwili każdy odszedł w swoją stronę. Pomyślałam, że wyjście z przyjaciółmi będzie o wiele ciekawsze niż słuchanie o kryzysach w firmie. Chociaż jeden raz będę mogła zemścić się za wszystkie opuszczone przez rodziców moje występy i konkursy. Po mojej twarzy przebiegł uśmiech tryumfu.
-Roonie, zaczekaj!- usłyszałam za sobą Rose, która wyrwała mnie z rozmyślań.
-Co chcesz?- zapytałam lekko oszołomiona.
-Chciałam się Ciebie zapytać, czy mogłabyś wziąć ze sobą Cole’go?- zapytała wciąż ciężko dysząc.
-Zobaczę, co da się zrobić.- odpowiedziałam poirytowana, obdarowując przyjaciółkę sztucznym uśmiechem.
-Dziękuję.-odpowiedziała niepewnie, ale w jej oczach można było wyczytać radość.
Cole był moim o dwa lata młodszym bratem. Rose miała obsesję na jego punkcie. Osobiście nie wiem, co dziewczyny w nim widziały. Jedyną rzeczą, którą miał ładną były szmaragdowe oczy, które zazwyczaj zakrywała długa, ciemna grzywka zaczesana na bok. Niektórzy nazywali go „Przystojniakiem z rozczochraną grzywą”.
Po około pół godziny drogi zobaczyłam duży, wysoki dom z niebieskim dachem. Był ogromny, a mieszkały w nim tylko cztery osoby. Weszłam do budynku mijając, pięknie pachnący ogród i fontannę z wodą. Na białej, skórzanej kanapie zastałam swojego brata. Nasza gospodyni, pani Stevenson krzątała się w kuchni.
-Rose pyta się czy idziesz dzisiaj z nami do pubu?- zapytałam lekko skrępowana i odrzuciłam torbę na biały fotel.
-Przecież dzisiaj jest ta kolacja ze sponsorami. Obiecaliśmy rodzicom.-odpowiedział z lekkim wahaniem.
-Nie pamiętasz ile razy oni złamali obietnicę? Jeśli nie chcesz iść to trudno, twoja strata.-odpowiedziałam starając się, aby mój głos był jak najbardziej przekonujący.
-Idę.- odpowiedział krótko.
-A więc widzimy się tutaj za około pół godziny.-odpowiedziałam zerkając na zegarek
Wiedziałam, że rodzice się wściekną, jeśli nie przyjdziemy.
Weszłam do swojego pokoju i podeszłam do dużej, drewnianej szafy z ubraniami i butami. Wyjęłam z niej czarną, obcisłą mini bez ramiączek i buty na kilkucentymetrowym, cienkim obcasie w tym samym kolorze. Przebrałam się po czym poszłam do łazienki. Rozpuściłam swoje długie, brązowe włosy, które teraz spływały delikatnie na moje chude, opalone ramiona. Wróciłam do pokoju i spojrzałam na fioletowy, okrągły zegar wiszący na ścianie. Zostało mi jeszcze pięć minut, ale postanowiłam zejść na dół. Usłyszałam głos Jack’a. Podeszłam i czule przytuliłam się do niego.
-Zaraz puszczę pawia.-mruknął Cole pod nosem.
Wyszliśmy przed dom i wsiedliśmy do czerwonego jaguara. W czasie jazy nikt się nie odzywał. Po dwudziestu minutach dojechaliśmy do najlepszego, a przy okazji najdroższego klubu w mieście. Weszliśmy budynku mijając dwóch potężnych ochroniarzy ubranych na czarno. W środku czekała na nas Rose z różowymi wypiekami na twarzy, której włosy jak zwykle były spięte w wysoki kucyk, a ubrana była w zwiewną fioletową sukienkę, Dave z postawionymi na żel blond włosami w niebieskiej koszuli w kratę i granatowych rurkach, brunet Michael w żółtym T-shircie i spodniach ¾ oraz Merry, której włosy były chyba po raz pierwszy uczesane w koka, w pięknej czerwonej, zwiewnej sukience. Od razu ruszyliśmy w stronę parkietu i zaczęliśmy tańczyć.
Po jakimś czasie zmęczona postanowiłam podejść o baru.
-Co podać?- zapytał mnie ciemnowłosy barman.
-Tequile- odpowiedziałam z przebiegłym uśmiechem.
Po chwili obok mnie stał kieliszek z trunkiem. Mimo braku mojej pełnoletności, już od dawna sprzedawano mi alkohol.
-Mogę się dosiąść?- usłyszałam nieznajomy męski głos i zobaczyłam bardzo przystojnego bruneta całego ubranego na czarno.
-Jasne- odpowiedziałam i postanowiłam zacząć z nim flirtować. –Jestem Roonie, a ty- powiedziałam patrząc w jego brązowe oczy i przesyłając mu promienisty uśmiech.
-Daniel- odpowiedział odwzajemniając go.
Po chwili rozmowy o głupotach i lekkim upiciu się poczułam jego zimną dłoń wędrującą od mojego kolana w górę. Zaczęłam żałować tej znajomości.
 

 
Największą porażką nie jest przegrana. Największą porażką jest poddanie się bez walki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czemu nikt nie czyta prologu?? Za chwilę zwariuję. Siedzę w domu. Nie mam z kim popisać, bo wszyscy w szkole. A ja chora
Nie jestem głupia. Po prostu iloraz mojej inteligencji mnie przerasta więc z niej nie korzystam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Jestem rozczarowana, ponieważ w żadnej szafie w moim domu nie ma Narnii -.- xD
 

 
Dobra wstawiam swoje opowiadanie. Liczę na wasze komentarze. A i jeszcze jedno. To opowiadanie publikuję jeszcze na innej stronie więc żeby nie było, że to plagiat albo coś w tym stylu

Prolog
Siedziałam w ciasnym pokoju mojego przyjaciela, a może nawet chłopaka rozmyślając. W głowie roiło się od zaplątanych myśli. Uświadomiłam sobie, że nie mam nic. Czułam przenikającą mnie pustkę. Spadłam na samo dno. Kiedyś byłam na szczycie. Miałam wspaniałych przyjaciół, pięknego chłopaka. Straciłam z nimi kontakt bardzo dawno temu. Dokładnie tego dnia kiedy poznałam Annę. Piękną rudowłosą dziewczynę o nieziemskim spojrzeniu. Prawdę mówiąc to ona mnie w to wszystko wciągnęła. Teraz musiałam zacząć wszystko od początku. Startowałam z nową pustą kartką. Na początku umiałam to dobrze wykorzystać. Potem było gorzej. Niedawno wyszłam ze znienawidzonego przeze mnie miejsca. Kiedy wracałam myślami do tamtych chwil chciało mi się płakać. Przypomniałam sobie, jak wyśmiewałam się z narkomanów, alkoholików, bezdomnych. Potem to do mnie wróciło. Pomyślałam o chwilach spędzonych z Anną. Nie wytrzymałam. Po moich chudych policzkach pociekły słone, pojedyncze łzy. Wypełniła mnie złość na samą siebie. Jak mogłam doprowadzić się do stanu nędzy i rozpaczy?
 

 
Chcielibyście poczytać moje opowiadanie? Kilka rozdziałów już napisane. Dzisiaj zaczęłam pisać kolejny, ponieważ nie byłam w szkole, bo chora jestem
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie rób nadziei jeżeli wiesz, że i tak z tego nic nie będzie
 

 
Witajcie pingerowicze Jestem Julka. Serialo, filmo, książko maniaczka. Będę publikować tutaj swoje opowiadanie i może czasami prace graficzne. Będę pisać o muzyce, filmach, książkach. Czasami napiszę coś o życiu, ale to raczej rzadko. Moje motto Jeśli ludzie mówią za plecami, to dlatego, że jesteś przed nimi. Witajcie na moim blogu
  • awatar Gość: Hej :) Fajnie się zapowiada, obserwuję :) Zapraszam do mnie :D
  • awatar Taste of Joy: powodzenia w blogowaniu :)
  • awatar Folari: Jesteś prawie jak ja :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›